Polscy specjaliści od innowacyjnych technologii mogą być zadowoleni. 20 stycznia wystrzelona została rakieta Falcon 9 należąca do firmy Elona Muska SpaceX. Przyzwyczailiśmy się już do startów obserwowanych w mediach społecznościowych, ale tym razem statek kosmiczny wyniósł na orbitę także polską technologię.
Chodzi mianowicie 60 satelitów, a także 3, które zostały wyprodukowane przez polsko-fińską firmę ICEYE. Dzięki temu nasza rodzima kadra przyczynia się do historycznych wydarzeń. Inicjatywa amerykańskiego innowatora ma na celu uruchomienie sieci internetowej dostępnej z orbity ziemskiej. Ma być nieporównywalnie szybsza od tych tradycyjnych, gwarantując o wiele większą przepustowość. Dzięki temu użytkownicy prywatni będą mogli się cieszyć bardziej swobodnym dostępem do rozrywki takiej jak darmowe gry hot spot lub filmy dostępne online, a inwestorzy uzyskają infrastrukturę bardziej stabilną i zapewniającą przesyłanie plików o większej wielkości.
Polska technologia na orbicie
Zgodnie z tym jak przedstawia swoją technologię nasza rodzima firma, wystrzelone satelity mają umożliwiać bardzo wiarygodne i precyzyjne zobrazowanie kuli ziemskiej. Jak twierdzi producent, zdjęcia satelitarne wykonane przez satelity SAR, Będą bez żadnego problemu pozyskiwane bez względu na to, jakie będą akurat panować warunki pogodowe. Nieważne, więc czy występować będą opady deszczu, czy też może bardzo duże zachmurzenie. Fotografie zawsze będą bardzo dobrej jakości. Poza tym aparatura będzie dostarczać także dane w dzień i w nocy. Tym sposobem obraz będzie gwarantowany nawet w takich warunkach, gdy zobrazowanie optyczne jest niewykonalne albo też bardzo utrudnione. Z pewnością z technologii skorzysta bardzo dużo firm oraz instytutów badawczych.
Polski system jako pierwszy w historii
Nie bez znaczenia jest też fakt, na co zwraca uwagę ICEYE, że nikt wcześniej nie opracował systemu, który zmieścił się na satelicie, która posiada masę startową mniejszą niż 100 kg. A jak wiadomo, jednym z nadrzędnych celów firm zajmujących się badaniami kosmicznymi jest jak największa miniaturyzacja. Dzięki temu statki kosmiczne mogą zabrać więcej urządzeń na orbitę. Jednocześnie skoro są lżejsze, to potrzeba mniej paliwa do wyniesienia ich w przestrzeń kosmiczną. Niebagatelne znaczenie, więc mają w tym kontekście także koszty.
To nie ostatnie słowo polskich innowatorów
Okazuje się też, że nie jest to jednorazowy wyczyn. Jak zapewnia współzałożyciel oraz CEO firmy ICEYE, Rafał Modrzewski, większa liczba satelitów SAR to oczywiście bardzo duży krok naprzód. Nieprzerwanie jednak budowane są nowe satelity, które niebawem mają być wystrzelone na orbitę. Już, więc jest praktycznie pewne, że konsternacja ICEYE będzie powiększana.
Misja podwójnie udana
Zauważmy też, że wystrzelenie rakiety Falcon 9 było sukcesem także pod innym względem. Otóż amerykańska firma SpaceX już po raz ósmy wykorzystała ten sam booster rakiety. Ponownie też powrócił na ziemię. Jest to, więc kolejny rekord, a jak wiadomo, wciąż przecież trwają próby i badania nad wykorzystaniem tego typu rakiet, które potem mogą samodzielnie lądować na platformie zlokalizowanej na oceanie. To bardzo ważne, ponieważ żywot tych rakiet jest ograniczony. Jak przewidują przedstawiciele firmy, możliwe będą jeszcze maksymalnie dwa starty. Powodem są ograniczenia dotyczące tankowania zbiorników z paliwem.
Niemniej jednak sukcesy są wymierne i zauważalne. Co jakiś czas przecież słyszymy, że startuje kolejna rakieta, która transportuje właśnie satelity lub ładunki na międzynarodową stację kosmiczną. Do tego dochodzą jeszcze projekty związane wystrzeliwaniem orbiterów i łazików w stronę Marsa co szczególnie przykuwa uwagę.





